czwartek, 4 września 2014

Pozazdrościłam tym lub owym :) i zrobiłam sobie koszyczek ...

Śpieszę pochwalić się owocem moich wysiłków z ostatnich dwóch tygodni.Moja robótka szydełkowa wyszła całkiem całkiem:)  Pewnie, gdybym się lepiej zorganizowała poszłoby szybciej - ale JEST!    i w ostatecznym rozrachunku to się liczy:) Wystartowałam do wyścigu po koszyki ze ScandiShop.pl - niestety szczęściara ze mnie średnia taka ;) koszyk powędrował do podziwianej przeze mnie bardzo Anity z bloga anitasienudzi :) jeszcze raz moje najszczersze gratulacje! 
Postanowiłam sobie stosowny koszyk wydziergać ( wiem, wiem  miałam szyć pokrowce na krzesła - poczekają jeszcze trochę ) - najpierw były próby z trochę mniejszym koszyczkiem -  kiedy  zauważyłam, że  wychodzi mi to dzierganie całkiem nieźle - pokusiłam się o większy. Daleko mu co prawda rozmiarami do tego z konkursu, ale na moje potrzeby jest w sam raz:)
Koszyk dumnie pozuje w otoczeniu wrzosów (póki co mam je w domu - ale chyba wylądują w ogrodzie - moja mama mnie straszy jakimiś przesądami, choć w sumie przesądna nie jestem).  
Aaa i przytargałam dziś do domu ławeczkę - ślubny szybciutko mi ją poskręcał i mam gdzie dzieciaki sadzać przy upiornym zakładaniu i wiązaniu obuwia. Za "cynk" o ławeczce pragnę gorąco podziękować Izie z My love shabby.BLOG - dziękuję śliczne. Walkę o ławkę stoczył mój kochany Tato - w moim mieście stosowne sklepy są dwa i w obu dzieją się dantejskie sceny. Po godzinie 8        w pierwszym po ławkach ni widu ni słychu, w drugim leżały dwie ostatnie :) Dziękuję Tatku.











 A tu się nam zakradło do domu takie małe przestraszone stworzonko.





 Przez moment zagościło w salonie i odleciało. Prawdopodobnie ptaszek wpadł do domu przez okno na piętrze - było tam kilka śladów "charakterystycznych dla trawienia" takowych istot latających:)Tarasowe drzwi posłużyły za "wyjście awaryjne" :)







Pozdrawiam ciepło i już prawie weekendowo :)

8 komentarzy:

  1. Masz talent! :) Koszyczek wygląda wspaniale i pasuje do wszystkiego :)

    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku, jaka fajna ławeczka, że też u nas niema tego sklepiku :(( Jak ta ptaszyna do Ciebie wpadła?? pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ptaszek prawdopodobnie wpadł do nas przez okno na piętrze - byłam w wielkim szoku kiedy nagle wyłonił się zza rośliny doniczkowej, którą mam w salonie. No i potem trzymał się wysokich pułapów - szalony :)

      Usuń
  3. Podziwiam. Ja nie posiadam niestety cierpliwości do żadnego dziergania i dłubania. Już wolę szlifować meble. Fajny Ci wyszedł. Gratulacje! Pierwsze koty za płoty.:)
    I ławeczka bardzo ładna.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - bardzo mi miło :) Ja zaczynałam od bardzo małych prac - a to gwiazdka, a to aniołek czy mały kwiatek - teraz mam w sobie więcej cierpliwości :) Nie mogę doczekać się sezonu świątecznego - w zeszłym roku naprodukowałam takich szydełkowych ozdób choinkowych całą masę. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Oj sliczny jest i jeszcze black & white jak lubię ;)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że moja robótka przypadła Ci do gustu. Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę w moim Maronkowie. Ania :)